Biegacze i miłośnicy wędrówek po górach licznie przyszli do Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Jana Lorentowicza na spotkanie „Biegiem w chmurach wokół Mont Blanc” z Mileną Grabską – Grzegorczyk i Bartoszem Grzegorczykiem. Prezentację zorganizował Klub Podróżnika PTTK wraz z Grupą biegową „Długa ścieżka”.

Pabianiccy ultramaratończycy na spotkaniu opowiedzieli o bieganiu w Alpach podczas Ultra Trial du Mont Blanc (UTMB) – biegu wokół masywu Mont Blanc o długości 168 km i 10 000m przewyższenia oraz Sur les Traces des Ducs de Savoie (TDS) na dystansie 119 km i 7250 m przewyższenia.

–  Trenujemy już od sześciu lat w Grupie biegowej „Długa ścieżka”. Szczególnymi względami darzymy bardzo długie biegi, zarówno po asfaltowych pętlach, jak i po górskich leśnych ścieżkach – mówią bohaterowie.

Przykładowy dwudniowy trening w Beskidzie Żywieckim na trasie z Węgierskiej Górki przez Babią Górę na Słowację liczył tylko 114 km.

Aby dostać się na prestiżowy bieg wokół Mont Blanc trzeba wcześniej zdobyć punkty na innych maratonach. Wzięli udział m.in. w Biegu Rzeźnika, w Biegu 7 dolin na 100 km czy w Tranjurze. Podsumowując było 19 treningów, 4 starty – razem 900 km.

– Latem tego roku wzięliśmy udział w Ultra Trial du Mont Blanc – światowym świecie biegaczy górskich. Ja po raz drugi, żona miała debiut.

Do Chamonix dojechali 22 sierpnia. 3 dni byli wcześniej, aby krótko się zaaklimatyzować i sprawdzić teren.- Trasy trzeba było sprawdzić, gdyż w Alpach nie ma oznakowań jak w Polsce.

Pierwsza wystartowała Milena w biegu TDS na trasie o długości 119 km. Na starcie było 1800 biegaczy, którzy wyruszyli o 5 rano. – Najważniejsze to odżywianie, jem sery i popijam rosołki na postojach. Spotyka też polskich kibiców. Trzy razy zaliczyłam upadki, a także raz zgubiłam trasę.

Na mecie była o świcie. Czas 25 h 38 min i 336 miejsce, a w kategorii kobiet uplasowała się na 31 miejscu.

Bartosz wystartował 2 dni później. Na starcie o godz. 18 chwile podniosłe, a muzyka Vangelisa wszystkich uskrzydla.

– Pogoda przepiękna, trochę za gorąco. Widoki niesamowite.

Po 46 h 16 min dociera na metę w samo południe trzymając flagę polską. Kibice wiwatują. – Dla tych chwil warto biegać.

Zawodnik zajął 973 miejsce na 2563 startujących, ukończyło bieg 1632 biegaczy.

– Warto było wysłuchać opowieści o trudach biegania, a zdjęcia z widokami na długo utkwiły nam w pamięci – podsumowali uczestnicy spotkania.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Mileny i Bartka

Ol.