O pięciu stronach świata opowiedział w Klubie Podróżnika PTTK Michał Cessanis – pabianicki podróżnik, a zarazem dziennikarz magazynu „National Geographic Traveler”. Spotkanie w Miejskiej Bibliotece Publicznej było promocją  książki „Cessanis na walizkach”.

–  Piąta strona świata to środek, tak wierzą  Chińczycy – zaczął opowieść Michał Cessanis. – Lubię Chiny,  nawet zacząłem uczyć się ich języka.

W młodości Michał dużo podróżował z rodzicami. Docierali do Bułgarii. Dotąd również pamięta obozy harcerskie z Hufca Pabianice. – Nauczyły mnie samodzielności, od tamtej pory lubię samemu jeździć.  W  podróżach sam podejmuję decyzje i mogę poświęcić zwiedzaniu tyle czasu ile chcę.

Spotkanie z podróżnikiem poprowadziła Anna Buczek koleżanka z Zespołu Tańca „Bychlewianka”, gdzie razem tańczyli. – Wyjazdy z zespołem pozwoliły mi zwiedzić prawie całą Europę.

Książka ma podtytuł „101 patentów na podróże”.  – W podróżach  liczy się tani bilet lotniczy, spanie u ludzi, a nie w hotelach, najlepiej szukać kontaktów w Polonii. Zabieram także polską wódkę na odkażanie i mało ciuchów. Na wyjedzie dokupuję ciuchy na rynkach, oczywiści targując się ostro.

Michał na wyjazdach próbuje wszystkie potrawy, jakie można kupić na straganach ulicznych. –  W Chinach jadłem skorpiony, a w Honkongu zupę z kobry, w Peru świnkę morską w sosie orzechowym. Nie lubię tylko chichy –  peruwiańskiego piwa z kukurydzy.

Po  prezentacji książki Michał opowiedział o wyprawie po Peru. – Poznałem tam na miejscu niesamowitą Polkę Marię Kralewską,  prowadzącą biuro podróży. Dużo mi pomogła.

Jego trasa wiodła z Limy, Cusco. Pisac, Urumambę, Machu Picchu nad jezioro Titicaca. – Wyspy pływające zrobiły na mnie niesamowite wrażenie.

– Spotkanie z Michałem Cessanisem związane było z obchodzonym dzisiaj Światowym Dniem Książki i Praw Autorskim  (23 kwietnia  – przypomnienie redakcji) – podziękowała podróżnikowi Marzena Sobala , dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pabianicach.