Łoś z Dłutowa

Warto zobaczyć: park podworski w Dłutowie i pozostałości dworku a przede weszystkim naturalnej wielkości makietę Łosia

Trasa: rowerowa, długość: 35-40km, km, czas: 3-4h.

Rozpoczynamy na terenach rekreacyjnych MOSiR zwanych popularnie „Lewitynem”.

Obecne zagospodarowanie sięga 1966r., ale wcześniej tereny te zajmowała osada młynarska „Grobelka” zarządzana przez rodzinę Nawrockich. Nawroccy gospodarowali tu do 1910r, kiedy to sprzedali osadę Towarzystwu Akcyjnemu Przemysłu Chemicznego w Pabianicach CIBA (Polfa). Kolejnymi właścicielami w l. 1936 – 1946 była rodzina Lewitynów. Ci jednak w wyniku reformy rolnej utracili własność. Kolejno gospodarowali tu: repatriant ze wschodu Zygfryd Gryf-Kęszycki (1946-1950), PGR (1950-1958), i do utworzenia obecnego kąpieliska Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej.

Udajemy się do Lasu Miejskiego, którego skrajem docieramy do ul. Rydzyńskiej. Skręcamy w kierunku południowym do wsi Rydzyny. Mijamy po prawej stronie zabudowania dawnego folwarku Potaźnia – nazwa osady pochodzi prawdopodobnie od wytwarzanego tu tzw. potażu, czyli półproduktu pochodzącego ze spalania drewna używanego w szklarstwie, farbiarstwie i młynarstwie.

Dojeżdżamy do wsi Rydzyny i mijamy strażnicę OSP udając się w kierunku Lasu Rydzyńskiego będącego jednym z największych kompleksów leśnych powiatu. Nasza trasa delikatnie wznosi się ku górze a w tle widać stoki Bukowej Góry wyrastającej na skraju Lasu Rydzyńskiego. Dojeżdżamy do skrzyżowania mijamy kapliczkę i parking, jedziemy dalej na południe.

Po około 5km opuszczamy las na skraju Bud Dłutowskich jedziemy dalej asfaltową drogą mijając malowniczy krajobraz łąk i pól okolic Dłutowa. Po obu stronach drogi zwracają uwagę wysokie wieże elektrowni wiatrowych oraz po prawej strzelista sylwetka dłutowskiego kościoła. Dojeżdżamy do Dłutowa mijając kompleks stawów hodowlanych.

Tuż przed skrzyżowaniem z drogą łączącą Dłutów i Tuszyn przed naszymi oczami ukazuje się kompleks zabudowań z czerwonej cegły jest to gorzelnia z 1924r. Skręcamy w kierunku zachodnim i dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą nr 485 Pabianice – Bełchatów. Skręcamy w kierunku południowym wzdłuż muru parkowego (najlepiej trzymać się chodnika). Po około 100m dojeżdżamy do bramy parku. Tu na wzniesieniu zlokalizowany jest zespół parkowo dworski z XVII-XIXw.

Przechodzimy bramę i w otoczeniu zaniedbanego zabytkowego parku, w którym obok dorodnych lip i kasztanowców rosną ponad 600 letnie dęby o ponad 7m obwodzie udajmy się na szczyt wzniesienia do zabudowań dworu.

P1020261

Modrzewiowy dwór z 1885r (całkowicie zburzony w 2011r.) jest następcą wcześniejszego obiektu. Obok murowana oficyna dworska z XVIIIw. Pierwszymi właścicielami tych terenów była rodzina Kamockich herbu Jelita (dwie kopie skrzyżowane skośnie przecięte trzecią pionową) jednego z najstarszych herbów szlacheckich w Polsce. Herb ten znajduje się również na tarczy herbowej Dłutowa obok trzech koron z herbu „Aaron” będącego herbem Kapituły Krakowskiej i węża z herbu „Wąż” występującego m.in. w ziemi kaliskiej oraz liści dębu odnoszących się do przydomka gminy „Zielona Gmina”.

P1200945

Kolejnymi właścicielami była rodzina Eisertów – nieco zapomnianych współtwórców fabrykanckiej historii Łodzi. Z tym okresem związana jest zabawna historia. W 1919r. na jednym z polowań u Eisertów gościł pabianicki fabrykant Teodor Ender. W czasie przerwy wszyscy udali się na poczęstunek do gajówki Czarny Las koło Dąbrowy. Podano zupę oraz sarnią pieczeń. Niestety podłoga nie wytrzymała ciężaru zastawy i runęła w dół razem z Teodorem. Ender został przewieziony natychmiast na kąpiel do dwory dłutowskiego jednak nie pokazywał się tu przez najbliższy rok.

We wrześniu roku 1939 stacjonował tutaj sztab generała Wiktora Thommée. Był on dowódcą Grupy Operacyjnej „Piotrków”. Po wojnie przeszedł na własność państwa a od 1996r znajduje się w rękach prywatnych. Do momentu rozbiórki we  dworze zachowały się oryginalne okiennice i podłoga. Dziś po nich nie ma już praktycznie śladu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Warto udać się jeszcze na skraj parku w kierunku wschodnim roztacza się tu panorama łąk i pól oraz zabudowań gorzelni. Wracamy do centrum Dłutowa i kierujemy się w kierunku zachodnim na Mierzączkę Dużą. Za skrzyżowaniem po kilkuset metrach dojeżdżamy do ul. Południowej udajemy się nią w kierunku cmentarza. Na dłutowskiej nekropolii zlokalizowane są: mogiła Anieli Nawrockiej  (na wprost od wejścia o. 20m po lewej stronie), miejsce spoczynku załogi samolotu PZL „Łoś” z 212 Eskadry Bombowej zestrzelonego nad Ślądkowicami 4. IX 1939 (na wprost od wejścia około 100m po lewej stronie), miejsce spoczynku 43 żołnierzy Armii „Łódź” poległych w walce w 1939r. oraz pomnik upamiętniający mieszkańców Dłutowa poległych w l 1939-45 (po lewej od wejścia około 50m).

P1170702

Opuszczamy cmentarz. Warto podjechać jeszcze wyżej ul. Południową do najbliższego skrzyżowania by ul. Spadową zjechać w dół w pobliże dłutowskiego kościoła pw. Najświętszego serca Jezusa. Kościół stoi na miejscu starego modrzewiowego obiektu. W otoczeniu kościoła znajduje się min. 5 pomnikowych drzew należących do najstarszych lip w naszym powiecie. Obecny kościół został wybudowany w 1957r.

Udajemy się dalej drogą w kierunku Mierzączki po drodze mijamy staw „Topianka” i tuż przed leśniczówką, po lewej stronie pomnik uczestników powstania Styczniowego 1863-1864. Po prawej zwraca uwagę zabytkowa aleja daglezji. Dalej asfaltem i tuż za zakrętem leśny dukt, którym wokół stawu podążamy do miejsca gdzie w 1939r. rozbił się samolot bombowy. Na zboczu wydmy znajduje się naturalnej wielkości makieta samolotu PZL „Łóś” zestrzelonego nad Dłutówkiem 4.IX.1939. Jest to jeden z 4 samolotów z 212 Eskadry Bombowej stacjonującej w Aleksandrowie i wykonujących tego dnia misję nad Wieluniem. W drodze portowej zostały zestrzelone kolejno nad Wygiełzowem (gm. Zelów), Patokiem, Dłutówkiem i Ślądkowicami. W samolocie, który spadł w pobliżu Dłutowa nikt nie zginał, bowiem lotnicy zostali uratowani przez miejscowe dzieci. Pomnik powstał w 2009r. w 70 rocznicę wybuchu II WŚ z inicjatywy miejscowych miłośników historii.

P1150808

P1150816

Kierujemy się dalej leśnym duktem w kierunku Dłutówka i tu znów zaczyna towarzyszyć nam asfalt. Po drodze mijamy gospodarstwo agroturystyczne „Dolina Koni” oraz Stajnię „Marciny”, w których można uczyć się jazdy konnej. Dojeżdżamy do skrzyżowania z ul. Wysoką, którą przyjemnym zjazdem w dół dojeżdżamy do centrum Dłutowa. Mijamy skrzyżowanie z trasą 485 i udajemy się w kierunku Tuszyna i dalej drogą, którą przyjechaliśmy do Dłutowa do Lasu Rydzyńskiego. Tym razem jednak będziemy mieli lżej, bowiem trasa do Pabianic w większości prowadzi w dół

Tekst: Kamil Lisiewicz (terravulpecula) , Foto E&J&KL